• Wpisów: 32
  • Średnio co: 20 dni
  • Ostatni wpis: 83 dni temu, 12:41
  • Licznik odwiedzin: 7 892 / 682 dni
 
lililifestyleee
 
estee.jpg


Hej kochane, mam dzisiaj dla Was recenzję słynnego serum z estee lauder. Zacznijmy od tego, że produkt możemy kupić w trzech różnych pojemnościach. W buteleczce 30 ml, którą ja posiadam oraz w butelce 50ml i 100ml. Konsystencja serum przypomina mi maseczki ze śluzu ślimaka, więc nie jest przyjemna, ale z racji tego,że serum zaraz po aplikacji musimy rozsmarować, nie mamy długiej styczności z tą "mazią" ;). Zapasz serum jak dla mnie jest neutralny, na początku przypomina zapach ziół, ale po chwili znika. Ogromnym plusem jest aplikacja, ponieważ zakrętka jest zakończona pipetką, co bardzo ułatwia aplikację. Przejdźmy do tego co mówi producent "serum stymuluje i przyspiesza naturalne nocne procesy naprawcze i oczyszczające.
Advanced Night Repair zapewnia skórę miękką, nawilżoną i odporną na szkodliwe działanie czynników zewnętrznych."

HMMM...
Jak dla mnie spełnia swoje zadanie, ale tylko w połowie,może dlatego,że nie stosuje go regularnie. Owszem nawilża skórę, ale nie jest to efekt WOW jakiego spodziewałam się po serum za tą cenę. Dodam, że stosuje je dosyć, krótko bo ok miesiąca.

Plusem jest również wydajność,ponieważ 3 krople serum wystarczają zupełnie na moją twarz.
Natomiast minusem jest cena 30ml - 315zł w Sephora.

Nie możesz dodać komentarza.